niedziela, 15 czerwca 2014

Karta cyrkulacyjna - Verkehrskarte

Kar­ta cyr­ku­la­cyj­na – czym by­ła? Cze­mu słu­ży­ła?. Wła­ści­wie moż­na­by by­ło krót­ko wy­tłu­ma­czyć, iż był to ów­cze­sny pasz­port. Że­by się­gnąć do ge­ne­zy jej po­wsta­nia mu­si­my cof­nąć sie do okre­su mię­dzy­wo­jen­ne­go, a do­kład­nie do okre­su po­ple­bi­scy­to­we­go na Gór­nym Ślą­sku. W wy­ni­ku ple­bi­scy­tu Gór­ny Śląsk zo­stał po­dzie­lo­ny na część pol­ską i nie­miec­ką. W ce­lu zmniej­sze­nia zwią­za­nej z tym uciąż­li­wo­ści i umoż­li­wie­niu lud­no­ści swo­bod­ne po­ru­sza­nie się w gra­ni­cach ob­ję­tych ple­bi­scy­tem, na pod­sta­wie usta­leń Kon­wen­cji Ge­new­skiej wpro­wa­dzo­no Kar­ty cyr­ku­la­cyj­ne. By­ły one wy­da­wa­ne na wnio­sek każ­de­go za­in­te­re­so­wa­ne­go Ślą­za­ka. Sz­cze­gól­nie waż­ne by­ło to dla osób, któ­rych do­tych­cza­so­we miej­sca pra­cy, a cza­sem miej­sca za­miesz­ka­nia człon­ków ro­dzin w wy­ni­ku po­dzia­łu ple­bi­scy­to­we­go zna­la­zło sie za gra­ni­cą po­dzia­łu.

W mo­ich szpar­ga­łach za­cho­wa­ły się trzy kar­ty cyr­ku­la­cyj­ne: mat­ki, oj­ca i bab­ki.


Jak wi­dać na za­miesz­czo­nych ska­nach wszyst­kie ru­bry­ki w kar­tach są dwu­ję­zycz­ne. Oprócz pie­czą­tek pol­skiej Dy­re­kji Po­li­cji wid­nie­ją pie­cząt­ki Ge­ne­ral­ne­go Kon­su­la­tu Nie­miec w Ka­to­wi­cach. Bar­dzo istot­ne na kar­cie są dwie ad­no­ta­cje: „Waż­na tyl­ko dla cyr­ku­la­cji w obrę­bie gór­no­ślą­skie­go ob­sza­ru ple­bi­scy­to­we­go”„Waż­na dla prze­kro­cze­nia gra­ni­cy na wszyst­kich urzę­do­wo do­zwo­lo­nych przej­ściach”. Ślą­za­cy po­słu­gi­wa­li się kar­ta­mi cyr­ku­la­cyj­ny­mi przez 15 lat, czy­li do 1937r., tj. do mo­men­tu wy­ga­śnię­cia Kon­wen­cji Ge­new­skiej.

Wra­ca­jąc do ple­bi­scy­tu z 20 mar­ca 1921r. na­le­ży wspo­mnieć je­go wy­ni­ki, w In­ter­ne­cie zna­la­złem wy­ni­ki gło­so­wań, któ­re zo­sta­ły opu­bli­ko­wa­ne przez pi­smo „Ka­to­lik” (wy­da­nie z dnia 22 mar­ca 1921r.). Sz­cze­gól­nie in­ter­su­ją­ce są wy­ni­ki z po­wia­tu ka­to­wic­kie­go, w tym z Mi­chał­ko­wic i ościen­nych miej­sco­wo­ści.


Z ze­sta­wień mo­że­my do­wie­dzieć się ilu upraw­nio­nych do gło­so­wa­nia miesz­kań­ców da­nej miej­sco­wo­ści gło­so­wa­ło za przy­na­le­zno­ścią do Pol­ski, a ilu za przy­na­leż­no­ścią do Nie­miec. Na tle tych wy­ni­ków – Pol­ska (479 tys.) 40,35% gło­sów, Niem­cy (706 tys.) 59,65% gło­sów – moż­na za­dać py­ta­nie hi­sto­ry­kom i nie tyl­ko: czy Ślą­za­cy by­li wy­gra­ny­mi czy prze­gra­ny­mi ple­bi­scy­tu, któ­ry po­śred­nio stał się jed­nym z po­wo­dów wy­bu­chu III po­wsta­nia ślą­skie­go.