sobota, 9 lutego 2013

Na głębokie wody

Do­tych­czas krę­ci­łem się wo­kół mo­jej dziel­ni­cy – Mi­chał­ko­wic. W koń­cu tu­taj się uro­dzi­łem i miesz­kam, chcąc nie chcąc to ta dziel­ni­ca jest mi szcze­gól­nie bli­ska. Jak jed­nak obie­ca­łem w pierw­szym mo­im po­ście, nad­szedł czas na od­wie­dze­nie po­zo­sta­łych dziel­nic Sie­mia­no­wic Ślą­skich.

Od cza­su do cza­su do­brze jest od­sta­wić na­szą sza­rą co­dzien­ność i prze­nieść się do Sie­mia­no­wic Ślą­skich, ale w cza­sach mię­dzy­wo­jen­nych. Uła­twią to za­pre­zen­to­wa­ne po­ni­żej zdję­cia, wy­ko­na­ne w 1935 ro­ku. Pra­wie wszyst­kie zdję­cia są opa­trzo­ne au­ten­tycz­ny­mi opi­sa­mi z ory­gi­nal­ną pi­sow­nią okre­su mię­dzy­wo­jen­ne­go. Zdję­cia są na ty­le cen­ne, że ja­kie­kol­wiek do­dat­ko­we opi­sy i ko­men­ta­rze z mo­jej stro­ny by­ły­by nie na miej­scu. Wszyst­kie zdję­cia przed­sta­wia­ją Sie­mia­no­wice, jed­nak mu­szę przy­znać, że sam nie mo­gę zlo­ka­li­zo­wać nie­któ­rych miejsc wi­docz­nych na fo­to­gra­fiach. W koń­cu przez po­nad 70 lat mia­sto cał­ko­wi­cie się zmie­ni­ło, a ca­ła przy­jem­ność po­le­ga na cią­głym od­kry­wa­niu miejsc ni­by nam bli­skich, a jed­nak nie­zna­nych.

Po­nie­waż zdjęć jest oko­ło 120 i umiesz­cze­nie ich w jed­nym po­ście mo­gło­by znu­żyć od­wie­dza­ją­cych blo­ga, po­sta­no­wi­łem naj­pierw za­pre­zen­to­wać zdję­cia sie­mia­no­wic­kiej ar­chi­tek­tu­ry. W przy­szło­ści za­pre­zen­tu­ję po­zo­sta­łe zdję­cia, pre­zen­tu­ją­ce ko­pal­nie, hu­ty i in­ne za­kła­dy pra­cy.

Za­pra­szam.

Zdję­cia po­cho­dzą z pry­wat­nej ko­lek­cji nie­ży­ją­ce­go ko­le­gi J. Woź­nia­ka.